Najnowsze posty
08 grudnia 2025

Nowa Ziemia

Nowa Ziemia autorstwa Reinera Knizii może nas oszukać na kilku płaszczyznach. Najpierw widzimy większe niż zazwyczaj pudełko z niesamowitą ilustracją, co zwiastuje grę nieco bardziej zaawansowaną i może nawet klimatyczną. W środku mnóstwo komponentów, zamków, katedr i żetonów. I nagle instrukcja, w której zasad rozgrywki jest praktycznie jedna strona.

(więcej…)
17 listopada 2025

Anachrony: Szczeliny Czasu

Przy okazji recenzji podstawowej gry Anachrony próbowałem wysnuć różne teorie na temat fabuły, jednak były one skomplikowane niczym sama mechanika tejże. Dodatek Szczeliny Czasu wprowadza nam alternatywną linię fabularną, która wspomniane teorie jeszcze bardziej mnoży. Mnoży też możliwości w trakcie samej gry.

(więcej…)
04 listopada 2025

Biały Zamek Duel

Słowo Duel w tytule tej gry jest nieco mylące, bo od razu mamy na myśli dwuosobową wersję gry, która prawdopodobnie sama w sobie średnio działa na dwie osoby. A standardowy Biały Zamek przecież doskonale działa w duecie. Biały Zamek Duel jednak jest szybszą i nieco lżejszą reinterpretacją swojego poprzednika. Ale można w niego zagrać jedynie w dwie osoby.

(więcej…)
26 października 2025

Panda Spin

Legenda głosi, że chińskie znaki zodiaku zostały wyłonione w wyścigu zwierząt, które miały się przeprawić przez rzekę. Pierwszy dotarł szczur, który trochę oszukał, wskoczył na grzbiet woła i zeskoczył przed samą metą. Ostatnia dotarła świnia, która po prostu zaspała i się spóźniła. Nasza tytułowa panda nie brała nawet udziału w wyścigu, ale teraz uznała, że jednak chce się znaleźć w tej grupie. I to by było na tyle z fabuły w Panda Spin.

(więcej…)
20 października 2025

Babilon solo

Babilon to jedna z tych gier, które mają tak nikłą interakcję między graczami, że tak naprawdę każdy może sobie zagrać w to samemu w domu, a potem wystarczy porównać wyniki przez jakiś komunikator. Aż dziwne, że nie ma tu wariantu solo.

(więcej…)
14 października 2025

Bohema

Syndrom paryski to uczucie, które towarzyszy turystom odwiedzającym stolicę Francji, gdy rzeczywistość zderza się im z wyidealizowanym obrazem miasta. Sam się trochę na tym złapałem, bo po dotarciu do centrum zupełnie nie czułem tej magii znanej z filmów. Aż dotarłem do dzielnicy Montmatre z placem du Tertre, do którego prowadzą wąskie i kręte uliczki. Nie jest to nigdzie wspomniane wprost, ale zakładam, że to właśnie tam przenosi nas Bohema.

(więcej…)