Przy okazji recenzji podstawowej gry Anachrony próbowałem wysnuć różne teorie na temat fabuły, jednak były one skomplikowane niczym sama mechanika tejże. Dodatek Szczeliny Czasu wprowadza nam alternatywną linię fabularną, która wspomniane teorie jeszcze bardziej mnoży. Mnoży też możliwości w trakcie samej gry.

Co w pudełku Anachrony: Szczeliny Czasu?
Rozłam Czasu
To główny moduł tego rozszerzenia. Wprowadza nam dodatkową planszę Doliny z dwiema nowymi akcjami powiązanymi z nowym typem robotnika – Operatorem i nowym zasobem, czyli Rdzeniem Nektaru. Będziemy tam też zdobywać karty technologii – są to jednorazowe korzyści, stałe umiejętności lub warunki punktowania na koniec gry.
Zmienia się tutaj oś czasu – zamiast 7 er z gry podstawowej mamy tu jedynie 5 (3 przed uderzeniem i 2 po nim) oraz erę zero, która służy nam do pierwszej fazy Warpu i nie rozgrywamy w niej pozostałych faz.
Każdy gracz otrzymuje również dodatkową planszetkę Urządzenia Rozłamu, która daje nam kolejne nowe akcje, w tym Przeskok, czyli przesunięcie już umieszczonych Egzoszkieletów na nowe pola akcji. Jednak korzystanie tego tworzy Zakłócenia, które blokują nam możliwości np. pola akcji na budynkach czy zmniejszają nam limit anomalii.

Ścieżka Jedności
Rozszerzenie Szczeliny Czasu zawiera piątą ścieżkę, jednak nie wprowadza to możliwości gry w 5 osób. To po prostu kolejna frakcja do wyboru i jest ona mocno powiązana z głównym modułem. Nie zagramy nią w samą podstawkę.
Co ciekawe, mamy tutaj plastikowe figurki Egzoszkieletów, które dla frakcji z podstawowego Anachrony są do dokupienia osobno.
Zmienne Anomalie
Anomalie w podstawce były… mało urozmaicone. Po prostu wszystkie były takie same. W dodatku są jak budynki – każda inna. Niektóre wprowadzają jakieś pasywne utrudnienia, inne dają nam nawet jakąś prostą akcję zyskiwania surowców. Ma to jednak swoje konsekwencje, bo te lepsze, zabiorą nam na koniec więcej punktów zwycięstwa.

Wariant Solo
No i to co mnie i prawdopodobnie wiele osób na tym blogu interesuje najbardziej – Anachrony solo. I to nawet w dwóch wersjach: Chronobot i Chonossus. Ten pierwszy już występował w klasycznej wersji Anachrony, jednak tutaj został delikatnie zmodyfikowany. Drugi z kolei jest zupełną nowością w wersji Essential – lepiej symuluje żywego gracza i można go wykorzystać z modułami (dostępnym w tym pudełku Rozłamem Czasu i kolejnymi, które Portal Games zamierza również wydac).
Nasz wirtualny przeciwnik jest całkiem posty w obsłudze. Na swojej planszy posiada kilka żetonów z numerami, a korespondują one ze ściankami kości, którą rzucamy, by poznać jego zamiary. Wykonujemy akcję, przy której leży żeton (oczywiście według nieco zmienionych zasad względem żywego przeciwnika), a po wszystkim żeton ląduje na kolejnym polu. Pola są ułożone w pętlę, więc akcje będą się co jakiś czas powtarzać.
Oba boty dążą do zebrania zestawu 3 budynków każdego rodzaju, do zbierania zestawów zasobów i zestawów robotników. Dodatkowo w przypadku Chronossusa nasze cele są zastąpione specjalnymi celami do rozgrywki solo (z Chronobotem w ogóle nie korzystamy z kart celów).
A no i możemy zagrać na bogato, wykorzystując wspomniane figurki Egzoszkieletów, bo z nikim nie musimy się o nie kłócić.
Dla kogo:
- Dla tych, którzy nie są w niedoczasie lub okiełznali wystarczająco podróże, bo z dodatkiem rozgrywka wkracza na naprawdę zaawansowany grunt.
- Samotnych podróżników w czasie nieobawiających się zaawansowanych przeciwników, którymi straszą nas znawcy od AI. Przyszłość jest bliżej niż myślimy.








