#WspółpracaReklamowa Grę otrzymałem od wydawnictwa Nasza Księgarnia. Nie ma to jednak żadnego wpływu na moją opinię.

Windowsowy Saper ominął mnie szerokim łukiem, bo w moich dziecięcych latach zupełnie nie rozumiałem jego zasad, a potem, gdy być może już bym je zrozumiał, było dużo innych ciekawszych gier. Dzisiaj dzięki Bomb Busters wróciłem do tego klasyka i okazuje się, że całkiem dobrze się przy nim bawię.

Bomb Busters

O CO CHODZI W GRZE Bomb Busters?

Wróciłem dwojako, bo samo Bomb Busters okazało się takim właśnie Saperem w wersji analogowej, a z rozpędu postanowiłem poszukać, gdzie ukryto go w Windows 11. Znalazłem i od razu rozegrałem kilka partyjek.

Ale wracając do zasad Bomb Busters. Jesteśmy tu grupą saperów, którzy muszą rozbroić bombę. Będziemy przecinać kabelki, ale to, które możemy bezpiecznie przeciąć, musimy wywnioskować z dostępnych informacji. Prawda, że podobieństwo do Sapera jest zauważalne?

Tam mamy informację, ile bomb znajduje się wokół pola z liczbą. Tutaj każdy z graczy ma podstawkę z pewną, zależną od składu, liczbą kabelków z numerami. Wiemy, że są ułożone w kolejności i na start każdy ujawnia jeden numer. Kabelki mają numery od 1 do 12 i każdy występuje w 4 kopiach. Później dochodzą też kabelki żółte i czerwone, które mają swoje własne zasady. I teraz chodzi o to, żeby przecinać te kable, co do których mamy pewność. Chociaż nie zawsze tak będzie.

W swojej turze wskazujemy konkretny kabelek na podstawce innego gracza i pytamy, podając numer kabelka z naszej podstawki. Jeśli się zgadzają, to CIACH i kabelek przecięty (nie, nie niszczymy tu elementów xD). Jeśli nie, to tracimy jedną szansę (a jest ich mało, tyle co graczy). Jest to nazywane ryzykownym cięciem.

Jest też pewne cięcie. To sytuacja, gdy wiemy, że tylko na naszej podstawce zostały kabelki danego numeru. Możemy je wtedy bez ryzyka przeciąć (czyli odsłonić).

Mamy tu 66 misji, z czego 8 pierwszych to tutorial, by nauczyć się pewnego sposobu myślenia. Potem zaczynają się wariacje i poziom trudności rośnie. I pisząc wariacje, mam na myśli wszystko co może przyjść do głowy i wiele, wiele więcej.

Rozgrywka kończy się sukcesem, gdy uda nam się przeciąć wszystkie kabelki. Przegrywamy, gdy przetniemy czerwony, lub gdy pomylimy się określoną liczbę razy.

Bomb Busters

CO MI SIĘ PODOBA W GRZE Bomb Busters?

Współpraca

Ten aspekt bardzo kojarzy mi się z inną kooperacyjną grą o wybuchach, czyli Hanabi, gdzie umownie tworzyliśmy pokaz fajerwerków i trzeba było je wykładać w odpowiedniej kolejności. Główną trudnością było to, że widzieliśmy karty wszystkich innych graczy, poza swoimi i musieliśmy bazować na informacjach, które przekazywali nam inni.

Tutaj jest bardzo podobnie i to jest główna cecha tej gry – trzeba dbać o to, by każdy w swojej turze miał jak najwięcej informacji i nie musiał strzelać. Możemy robić oczywiste ruchy, ale czasami warto zrobić ten mniej oczywisty, by osoba po nas otrzymała nieco informacji. Szczególnie pod koniec partii jest to istotne.

Bombowe pudełka

W głównym pudełku gry znajduje się 5 mniejszych pudełek, nazywanych bombowymi. Zawierają one misje od 9 do 66 oraz ich elementy. Dzięki temu mamy tu pewien element kampanijny (misje są nawet jakoś powiązane opisami fabularnymi, ale wiadomo, nie ma co oczekiwać porywającej opowieści) i jak już wspominałem, mnóstwo wariacji na temat podstawowych mechanik. Naprawdę jestem w szoku, którędy podążały rozumowania autora, że był w stanie tak mieszać, pozostając nadal w tym samym przecinaniu kabelków.

Karty sprzętu

Kolejna rzecz, która wprowadza pewną różnorodność. Do każdej misji losujemy tyle kart sprzętu, ilu jest graczy. Każdy sprzęt możemy użyć jedynie raz na partię. Dochodzi zatem kolejna decyzja, czy to już ten moment, by go użyć, czy może lepiej poczekać. Ponownie są one przeróżne, więc sprawdzą się w różnych sytuacjach.

Bomb Busters

CO MI SIĘ MNIEJ PODOBA W GRZE Bomb Busters?

Nie do grania z doskoku

Niestety w Bomb Busters najlepiej grać we w miarę stałym gronie i rozgrywać misje po kolei. Uczymy się pewnego sposobu myślenia naszych współgraczy i ten społeczny aspekt robi tu najwięcej roboty. Rosnący poziom trudności też jest istotny, bo wskoczenie w losową misję może okazać się średnią zabawą, przez brak zrozumienia mechanizmów. Chyba, że zrobimy to po rozegraniu całej kampanii i chcemy wrócić do ulubionych misji.

Bomb Busters

Wariant solo

Niestety specyfika mechaniki z ukrytymi informacjami i ograniczoną komunikacją uniemożliwia granie w grę Bomb Busters w pojedynkę.

Bomb Busters
autor: Hisashi Hayashi
ilustrator: Dom2D
wydawca: Nasza Księgarnia
wiek: 10+
liczba graczy: 2-5
czas gry: 30 min.

Bomb Busters to kooperacyjna gra logiczna, w której gracze wspólnie starają się rozbroić bombę, opierając się na dedukcji i ograniczonych informacjach. Zasady są proste do zrozumienia, a kolejne misje wprowadzają coraz to nowe wariacje, dzięki czemu całość długo pozostaje świeża. Rozgrywka najlepiej działa w stałej grupie, bo znajomość stylu myślenia współgraczy i stopniowo rosnący poziom trudności są kluczowe. To sprawia, że gra nie sprawdza się idealnie w przypadku okazjonalnych partii z różnymi osobami, ale w zaangażowanym zespole daje sporo satysfakcji.

Komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów