Opéra Garnier to idealna lokacja dla gry dedukcyjnej pełnej intryg jaką niewątpliwie jest Kronologic: Paryż 1920. To w tej operze dzieje się akcja słynnego Upiora w operze. To tutaj w 1896 roku na publiczność spadł ogromny żyrandol, zabijając jedną osobę.

O CO CHODZI W GRZE Kronologic: Paryż 1920?
Jakby nadal było mało ciekawostek, ok. 10m pod widownią znajduje się sztuczne jezioro, które powstało podczas budowy opery. Niefortunnie wybrano podmokły teren, więc architekt Charles Garnier (to od jego nazwiska pochodzi nazwa opery) uznał, że gdzieś tę wodę trzeba będzie odprowadzić.
Ale dosyć ciekawostek, przejdźmy do samej gry. Kronologic: Paryż 1920 to gra dedukcyjna, w której będziemy starali się rozwikłać postawione przed nami sprawy. W pudełku mamy 3 grupy tematyczne po 5 scenariuszy w każdej. Mamy tu 6 postaci, 6 pomieszczeń opery i 6 godzin, podczas których dzieją się rzeczy.
Na początku scenariusza otrzymujemy informacje w jakich lokacjach, jakie postacie znajdowały się w 1 godzinie. W swojej turze będziemy brać postać lub godzinę i sprawdzać je w kontekście pomieszczenia. Kafelki postaci i godzin mają na sobie wycięcia – przykładamy je do karty miejsca i otrzymujemy zazwyczaj 2 informacje: jedną dla wszystkich, a drugą tylko dla nas. Możemy się w taki sposób dowiedzieć, ile osób przebywało w danym pomieszczeniu o tej godzinie, ile razy ktoś się tam znajdował w ciągu całej nocy lub kto konkretnie był tam w tym momencie. Istotne jest też to, że każda osoba co godzinę zmienia pomieszczenie.
Jeśli ktoś uzna, że już wie co i jak, to sprawdza rozwiązanie. Jeśli się nie myli, to wygrywa. W przeciwnym wypadku odpada, a reszta dalej kombinuje.

CO MI SIĘ PODOBA W GRZE Kronologic: Paryż 1920?
Dedukcja
Może to banalnie zabrzmi, że w grze dedukcyjnej podoba mi się dedukcja, ale tu chodzi bardziej o uniknięcie wielu bolączek tego typu gier.
Przede wszystkim setup – zamiast przeszukiwać setki kart jak w Niepożądanych gościach czy Turing machine, tutaj bierzemy 6 kart z pudełka i rozkładamy kafelki postaci i godzin. Po tym wystarczy tylko zapisać ustawienie początkowe osób przebywających w operze i można grać.
Dodatkowo, łatwo jest tu uniknąć tak częstego dublowania podpowiedzi, bo sami sobie je wybieramy. A jest to dosyć istotne w grze, która jest wyścigiem do rozwiązania zagadki.
Świetnie sprawdza się aspekt poruszania się postaci. Przy okazji recenzji Tracks pisałem, że ta gra otwiera mi zupełnie nietypowe klapki w mózgu i porusza wyobraźnię w niesamowity sposób. W Kronologic nie ma aż takiej rewolucji, ale nadal tworzenie ścieżek, po których poruszają się goście opery, wprawia mój mózg w przyjemny stan.
Różnorodne wykorzystanie mechaniki pod scenariusze
Każde pudełko to inna zagadka do rozwiązania pod postacią 5 scenariuszy. Nie będzie wielkim spoilerem, jeśli napiszę, że w pierwszym poszukujemy truciciela Detektywa, a to oznacza, że musimy znaleźć osobę, która była z nim sam na sam o konkretnej godzinie w konkretnym pomieszczeniu i będzie dokładnie jedna taka kombinacja.
Drugie pudełko jest zainspirowane Upiorem w operze, czyli szukamy osoby, która przez całą noc była sama w pomieszczeniach.
Trzecie z kolei wkracza już na skomplikowany grunt śledzenia ścieżki jaką wspólnicy w zbrodni przekazywali sobie naszyjnik.
Wszystkie trzy motywy świetnie wykorzystują system gry i nie mam już pomysłu, co tu można jeszcze wprowadzić, ale autorzy chyba mieli, bo zagranicą dostępny jest dodatek z dwoma kolejnymi pudełkami. Są także podstawowe wersje w innym klimacie.
Progresja poziomu trudności
Pierwsze scenariusze są banalne, ale z każdym kolejnym mózg przegrzewa się coraz bardziej. Gra świetnie dawkuje poziom wyzwania – na początku pozwala spokojnie wejść w zasady i mechanikę sprawdzania podpowiedzi, a później zaczyna stopniowo dokręcać śrubę. W pewnym momencie nie wystarczy już proste sprawdzanie, kto gdzie był, trzeba analizować całe ścieżki ruchu postaci i szukać subtelnych zależności. Dzięki temu satysfakcja z rozwiązania trudniejszej zagadki jest naprawdę duża.

CO MI SIĘ MNIEJ PODOBA W GRZE Kronologic: Paryż 1920?
Jednorazowość
Pochwaliłem szybki setup, ale niestety to właśnie ten bardziej skomplikowany dawał możliwości na tworzenie praktycznie nieskończonej liczby scenariuszy. Tutaj mamy ich w pudełku 15 i raczej trzeba by sobie wykasować pamięć, by podchodzić do nich kolejny raz.
Na szczęście ze strony polskiego wydawcy można pobrać do samodzielnego wydruku po 7 dodatkowych scenariuszy dla każdego z pudełek.
Nikła narracja
Każde pudełko ma co prawda jakiś wstęp fabularny, a scenariusze w podsumowaniu przekazują parę zdań o tym, co się wydarzyło, ale równie dobrze mogłoby ich w ogóle nie być. Tu jest głównie łamigłówka. Świetna łamigłówka, ale bez większej historii za nią stojącej. Zwłaszcza, że np. w pierwszym pudełku ten sam Detektyw jest truty 5 razy.

WARIANT SOLO
W Kronologic: Paryż 1920 solo rozgrywamy praktycznie tak samo jak grę wieloosobową. Po prostu nie otrzymujemy od innych ich podpowiedzi, które są przeznaczone dla wszystkich graczy. W związku z tym nie ścigamy się z nikim do rozwiązania. Nasz wynik jest weryfikowany przez tabelkę określającą rangę na podstawie liczby tur potrzebnych do rozwiązania zagadki. Ja bawiłem się świetnie.

ilustrator: Arch Apolar, Yann Valéani
wydawca: Muduko
wiek: 10+
liczba graczy: 1-4
czas gry: 30 min.
Kronologic: Paryż 1920 to elegancka łamigłówka w scenerii opery, która daje 15 zagadek dedukcyjnych o rosnącym poziomie trudności. Świetny system i szybki setup, chociaż niestety całość jest raczej jednorazowa.







