Wiele było wizji miast przyszłości, ale zwykle łączyło je jedno – całe życie odbywało się wysoko nad ziemią, a poziom zero był kojarzony negatywnie. Nie zapominajmy też o latających samochodach. I chociaż tych ostatnich w grze Phila Walkera-Hardinga nie uświadczymy, to zbudujemy tu prawdziwe Miasto w chmurach.

Miasto w chmurach pudełko

CO TU ROBIMY?

Naszym zadaniem jest stworzenie projektu takiego miasta, a wyznacznikiem jego jakości będą przejścia między budynkami. A właściwie ich liczba i długość. Budynki występują w 3 wysokościach/kolorach, a stawiamy je na płytkach chmur, które posiadają na sobie zawsze miejsca na 2 z nich. W różnych kombinacjach i w różnym układzie.

W swojej turze musimy taką płytkę dołożyć do już rozpoczętego przed nami projektu (siatka 3×3 lub 3×4), następnie ustawiamy na niej budynki, by za chwilę ewentualnie je połączyć przejściami. Ewentualnie, bo raz, że nie musimy tego robić, jeśli nie chcemy (chociaż raczej chcemy), a dwa to pod dokładanym przejściem nie może być dziury (jednak zawsze możemy takie przejście dołożyć później, gdy dziury się już pozbędziemy). Żetony przejść są limitowane, więc po te najdłuższe (i zarazem najbardziej opłacalne) jest wyścig od samego początku.

Gra kończy się po 8 rundach (w wariancie dla 2 i 3 graczy po 11). Podliczamy wtedy wartości nadrukowane na przejściach w naszych miastach, a kto doliczy się najwięcej, wygrywa.

W wariancie rozszerzonym do gry wchodzą także karty projektów specjalnych, które wprowadzają nam dodatkowe oczekiwania wobec naszych miast. Oczywiście dostaniemy za nie też dodatkowe punkty. Lub stracimy w paru przypadkach.

Miasto w chmurach

JAK TO WYGLĄDA?

Miasto w chmurach nie jest najlepszym pomysłem, jeśli lubimy grać do późnych godzin nocnych poza domem, gdyż uniemożliwia bezszelestne wejście bez budzenia śpiących domowników. Pudełko trochę mniejszych niż standardowe wymiarów zawiera bowiem 96 plastikowych budynków, które będą umieszczone w nim raczej luźno.

Praktycznego spełniania swojej roli jednak odmówić im nie można. Każdy posiada na swoim dachu odpowiednie kształty, aby żeton przejścia utrzymać we właściwej pozycji. Każdy rodzaj budynku ma także odmienne wyrzeźbiony układ okien, co z kolei nie ma żadnego wpływu na grę, za to całkiem spory wpływ na estetykę.

Gra Miasto w chmurach posiada także plastikowy pojemnik na kafelki chmur i żetony przejść. I o ile w przypadku tych pierwszych sprawdza się całkiem nieźle, to jeśli chodzi o żetony, nie jest to najlepsze rozwiązanie. Przegródki są 3, na każdy kolor osobno, jednak długości, szczególnie te mniejsze, potrafią się zgubić w odmętach swoich dłuższych kolegów. Podczas gry i tak najlepiej je stamtąd wyciągnąć, bo jednak istotne jest, by widzieć ile i jakiego rodzaju żetonów zostało do wzięcia. A podczas transportu i tak same stamtąd wypadną.

Miasto w chmurach kanały

JAK MI SIĘ GRAŁO NA WIĘCEJ OSÓB?

Gry Phila Walkera-Hardinga są wyraźnie zaadresowane do mniej doświadczonych graczy. Miasto w chmurach nie jest w tym aspekcie wyjątkiem. Nie oznacza to jednak, że podczas rozgrywki się w jakikolwiek sposób nudziłem.

Wbrew pozorom mamy tu kilka ciekawych decyzji. Przede wszystkim musimy sobie na samym początku mniej więcej rozplanować, gdzie postawimy jaki budynek. Mniej więcej, bo zweryfikują to odsłaniane płytki. Na szczęście do miasta dokładamy 1 z 3 trzymanych w ręku, dzięki czemu nie wszystko musimy zostawić losowi. Swoją rękę także uzupełniamy 1 z 3 płytek z wystawki. To daje już spore pole manewru. Które czasami i tak okazuje się zbyt małe.

Dokładając płytkę musimy pamiętać o tym, żeby nie zasłonić sobie mniejszego budynku większym (chyba, że posiada już 2 przejścia), co na początku jest dosyć częstym błędem. Przy pierwszych rozgrywkach wszyscy mieli także problem z dobieraniem odpowiednich żetonów przejść – zawsze były zbyt długie. Nie jest to jednak kwestia słabej czytelności, a bardziej ambicji przewyższającej możliwości grających.

Konstrukcje pod krótsze żetony (1, 2, 3) są stosunkowo łatwe do uzyskania. Trochę więcej kombinacji jest przy tych dłuższych, co nie powinno dziwić, bo mają one zdecydowanie lepszy przelicznik długości na punkty. Po paru błędnie umieszczonych budynkach szybko się jednak nauczymy w jaki sposób układać płytki pod przejścia o wartościach 5 i 8.

Przyczepić mogę się trochę do wygody dokładania przejść między budynkami, szczególnie tych krótszych i szczególnie na niższych poziomach. Jeśli ktoś posiada zręczność słonia w składzie z porcelaną, to pierwszą wywrotkę powinien zaliczyć gdzieś w okolicach 4-5 tury. Przydałyby się jakieś szczypce do umieszczania tych bardziej kłopotliwych żetonów.

Same płytki chmur nie charakteryzują się wielką różnorodnością i wraz z liczbą rozgrywek zdecydowanie wkrada się pewna schematyczność w budowaniu miast. Trochę ratuje to wyścig po limitowane żetony o największych wartościach. Mocno ratuje to wariant rozszerzony, dzięki któremu partie w Miasto w chmurach stają się bardziej niepowtarzalne. Karty projektów specjalnych potrafią niekiedy wymusić zupełnie inny styl budowania. Jedne zmuszają do przeciągania liny z przeciwnikami, by na koniec mieć przewagę w danym kolorze budynków, inne premiują pętle, a jeszcze inne zabierają punkty za skrzyżowania czy wieżowce bez przejść. Kart jest 10, a do gry możemy wprowadzić 1 lub 2. Chociaż nic złego nie powinno się stać, gdy dojdzie i 3.

Wspomniany wyścig po żetony delikatnie się różni w poszczególnych składach osobowych, gdyż poza docelowym układem płytek chmur, nic więcej w zasadach i komponentach się nie zmienia. Na więcej graczy po prostu 8 zejdą zdecydowanie szybciej.

Same żetony zresztą świetnie spełniają swoją podwójną rolę – element klimatyczny podczas gry i zarazem punktujący na jej koniec.

Miasto w chmurach karty projektów specjalnych

JAK MI SIĘ GRAŁO SOLO?

Na ten temat szerzej wypowiem się w osobnym wpisie. Standardowo Miasto w chmurach nie posiada takiego wariantu, jednak jeden z użytkowników BGG wymyślił zbiór reguł, któremu się przyjrzałem, a swoimi obserwacjami na pewno się podzielę.

Miasto w chmurach
wydawca: FoxGames
wiek: 10+
liczba graczy: 2-4
czas gry: 30 min.
Ocena:

Miasto w chmurach to bardzo przystępna gra z ciekawymi komponentami, która zmusza nas do wyścigu po najlepsze żetony przejść. W nadmiarze może stać się trochę schematyczna, jednak z pomocą przychodzą karty projektów specjalnych. Po skończonej partii otrzymujemy na stole zacny widok naszych konstrukcji.

  • Karty projektów specjalnych
  • Plastikowe komponenty
  • Banalnie proste zasady, które nie sprawiają, że sama rozgrywka jest banalna
  • Po pewnym czasie staje się trochę schematyczna
Komentarze
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments