Ja i mi podobni spotykamy się każdego dnia z niesamowitym hejtem w sieci. Ludzie piszą, że nie jesteśmy normalni. Powstaje na nasz temat mnóstwo niemiłych memów. A my po prostu lubimy pizzę z ananasem. I na szczęście gra Pizzeria od wydawnictwa Nasza Księgarnia nie ulega tym wstrętnym stereotypom i pizzę z ananasem serwuje. Jak zresztą wiele innych pizzerii.

Pizzeria

KLIMAT I MECHANIKA GRY

W życiu kieruję się dwiema zasadami. Pierwsza: zawsze lepiej zjeść pizzę, niż coś innego. Druga: wybierając pizzę z menu nie należy kombinować, zwykle wystarczy niezbędne minimum składników. Zasady te omija moja narzeczona, przez co często mi zazdrości zawartości talerza.

W grze Pizzeria nie mamy problemu z rodzajem zamówienia, bo zawsze na stół wjeżdża pizza. Jednak jest to koszmarny sen każdego lokalu, który stanowczo odmawia serwowania pizzy pół na pół, gdyż ta pizza potrafi być połączeniem zdecydowanie większej ilości pozycji z menu niż dwóch.

Po rozłożeniu pizzy składającej się z 11 losowych kawałków pierwszy gracz dzieli ją na porcje w liczbie równej graczom. Następnie od kolejnej osoby każdy wybiera porcję dla siebie, a dzielący bierze to co zostało na koniec. Po wzięciu porcji każdy decyduje, czy swoje kawałki zjada, czy zostawia na później, bo jak wiemy pizza jest dobra nawet na zimno. Te zjedzone zapunktują na koniec na podstawie widniejących na nich listków bazylii. Zostawione na później zbieramy w zestawy, a punkty zdobędzie osoba posiadająca przewagę w danym typie.

Pizzeria serwuje również oferty specjalne, które są zdolnościami do użycia w 3 przypadkach – natychmiastowe, w jednej z późniejszych rund lub na koniec gry. Osoba dzieląca pizzę może taką ofertę dołożyć do jednej z porcji lub zrobić z niej całkiem osobną porcję.

Gra się kończy gdy gracze rozdysponują wszystkie dostępne kawałki.

Pizza

WYKONANIE

Pizzeria posiada przede wszystkim jeden rodzaj komponentów – trójkątne kawałki pizzy. Przypominają mi one mocno to, co tworzyło się w grze komputerowej Pizza Syndicate, jeśli grało się na serio. Wyglądają całkiem nieźle, są tylko trochę nieporęczne, bo trudno się je tasuje. Ale to niewielka cena za tak mocno odwzorowany klimatycznie element gry.

Poza tym w pudełku są żetony ofert specjalnych i znacznik pierwszego gracza w postaci noża do pizzy, którego odruchowo używałem do dzielenia porcji.

Pizzeria oferty

ROZGRYWKA WIELOOSOBOWA

Początkowo myślałem, że Pizzeria nie ma większego sensu. Zwykłe zbieranie zestawów i to jeszcze z robieniem przewag (więc area control, nie? :P). Trochę się pomyliłem, bo oprócz wspomnianych mechanik, główną rolę gra ta nieczęsto spotykana, której nazwę można w wolnym tłumaczeniu przekazać jako „ja dzielę, ty wybierasz”. I to jest cała moc tej gry.

Osoba, która była akurat dzielącą pizzę na kawałki, zamieniała się momentalnie w generała planującego niemałą operację wojenną. I to w każdym gronie. Mniej ograne osoby szybko łapały na czym polega zabawa. Na początku staramy się tworzyć porcje w miarę równe. Później zauważamy, że można tym trochę manipulować, żeby dane osoby były niejako zmuszone do wzięcia konkretnej porcji. A jeszcze trzeba pomyśleć o tym, co zostanie dla nas, żeby to nie były same okruszki. No nie spodziewałem się aż takiej rozkminy po tym elemencie.

A jak jeszcze dorzucimy oferty specjalne, to dopiero zaczyna się ból głowy. Niektóre są naprawdę przesadzone. Przykładowo ta, pozwalająca osobie, która ją zdobyła, wybierać porcję jako pierwszej. W momencie, gdy ta sama osoba dzieli pizzę w kolejnej rundzie, jest to niesamowite kombo, bo można dać innym po dokładnie jednym kawałku, dla siebie zgarniając całą resztę. Co prawda zdarzyło mi się to tylko raz, bo taka oferta nie dość, że musi być wylosowana, to jeszcze w odpowiednim momencie musi wejść do gry.

Po wybraniu swojej porcji dalsze działania też nie są takie oczywiste, jak mi się wydawało. Przede wszystkim mamy opcję zjedzenia kawałków, co da nam od razu konkretną liczbę punktów. Jest jeszcze zbieranie zestawów i robienie przewag na rodzajach kawałków pizzy. I do tego wszystkiego też możemy podejść w różny sposób. Możemy zbierać, a później zjadać rodzaje, w których nie mamy już szans. Możemy też najpierw zjadać, a później, w zależności od tego co zostało, robić przewagi na mniejszych ilościach. Raz nawet próbowałem wszystko zjadać i dopiero w ostatniej rundzie zostawiłem to, co dawało mi więcej pewnych punktów. Prawie wygrałem i to wydaje się dobrą strategią, dla osób, którym nie chce się akurat za bardzo myśleć (chociaż przy podziale i tak będą musiały). Na pewno lepszą, niż wszystko zostawiać. Zwłaszcza, że na bardziej liczebnych kawałkach (przez co trudniej zrobić na nich przewagę) jest więcej natychmiastowych punktów.

Tak czy inaczej, nie ma tu jednej genialnej drogi, która poprowadzi nas jak na szynach do wygranej. Wszystko mogą też zmienić oferty specjalne. Jak na grę na 25 minut, to całkiem niezłe możliwości. Po paru partiach rozgrywka trwała już nieco dłużej, bo i każdy widział więcej opcji. Naprawdę jestem zaskoczony, tym jak Pizzeria odkrywała z każdą rozgrywką kolejne pozycje w swoim menu.

Nie jest to jednak tytuł, w który będę się zagrywał co drugi dzień. Obstawiam, że nie będę w to grał też co tydzień. Nie jest to typ gry, który sprawia mi wielką satysfakcję z wygranej. Na pewno jednak warto Pizzerię wyciągnąć na trochę luźniejszym spotkaniu, chociażby ze względu na sam temat, który spodoba się bardziej przypadkowym osobom. Sprawdzi się też jako przerywnik, np. w przerwie na jedzenie. Głównym daniem, pomimo tematyki, nie będzie.

Gra najlepiej działa na 3-4 osoby. Wtedy jest najwięcej interakcji, przy dostatecznej kontroli. W 5 i 6 graczy może być już zbyt radośnie i przewagi w poszczególnych rodzajach pizzy będą się opierać bardziej na przypadku. Wariant na 2 osoby trzeba traktować trochę osobno, bo daje nowe możliwości – pizza jest dzielona na 4 porcje i każdy wybiera po 2, a osoba, która kroiła bierze swoją pierwszą część już jako druga. Upraszcza to trochę etap dzielenia pizzy, a mając tylko jednego przeciwnika łatwo jest jego wybór zmanipulować. Nie sprawdzi się tu jednak zupełnie strategia ze zjadaniem wszystkiego co weźmiemy, bo nasz przeciwnik zdobędzie zdecydowanie więcej punktów z kawałków odłożonych na później.

Pizzeria

TRYB SOLO

Wydawnictwo Nasza Księgarnia chyba chce mi zrobić konkurencję. Pizzeria na pudełku ma skład osobowy zaczynający się od 1 osoby, a instrukcja co prawda zawiera wzmiankę o wariancie solo, ale bardziej w kontekście, ze jest dostępny na stronie wydawnictwa jako pdf do pobrania.

Pobierz wariant solo do gry Pizzeria ze strony wydawcy.

Wariant jest podobny do rozgrywki dwuosobowej, z tym że to my zawsze dzielimy pizzę. Naszym wirtualnym przeciwnikiem jest Jeff (imię autora gry) i pobiera on swoje porcje według określonych reguł. Obsługa tego wariantu jest bardzo prosta, mimo że w instrukcji opisana jest na całą stronę z wyszczególnieniem wielu przypadków.

Nie są tutaj niestety używane oferty specjalne, więc mamy zupełnie czystą rozgrywkę i dużo większe znaczenie ma etap dzielenia pizzy. Odpada co prawda kwestia przewidywania, którą porcję zgarnie przeciwnik, bo doskonale znamy zasady dotyczące tej czynności. Dalsza zabawa w jedzenie lub odkładanie kawałków na później zamienia się w liczenie i blokowanie przeciwnika.

Ponownie próbowałem strategii na jedzenie każdego kawałka, ale tutaj ma to jeszcze mniej sensu niż w grze na 2 osoby, bo Jeff dąży do tego, by mieć na każdym rodzaju przewagę. Strategia ta więc wystawia mu wszystkie rodzaje do punktowania, bo zawsze jakiś jeden kawałek się trafi.

Jeśli czujemy się już mocni to możemy dostosować poziom naszego przeciwnika. Może on zjeść po jednym kawałku każdego typu, na którym przegrał walkę o przewagi. A hardkorowcy mogą pozwolić mu zjeść wszystko, czego nie potrzebuje.

Pomimo prostoty obsługi i całkiem ciekawej łamigłówki, nie jest to wariant, do którego będę wracał. Zdecydowanie wolę zagrać w Pizzerię z żywym przeciwnikiem (a jeszcze lepiej – przeciwnikami), bo ta gra najwięcej daje, jeśli mamy interakcję.

=====

Nie zapomnij polubić Plansz Solo na Facebooku!

Pizzeria
wydawca: Nasza Księgarnia
wiek: 8+
liczba graczy: 1-6
czas gry: 25 min.
Ocena:

Bardzo apetycznie wyglądająca gra o rzadko spotykanej mechanice. Te częściej spotkane elementy też zaskakują głębią wyboru. Wariant z ofertami specjalnymi uważam za wręcz obowiązkowy dla graczy, bo wprowadza sporo ciekawych opcji. Dobre głównie jako przerywnik i to najlepiej w 3-4 osoby.

  • apetyczne wykonanie
  • nietypowa mechanika dzielenia pizzy
  • głównym daniem wieczoru raczej nie będzie
Komentarze
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments