Tag: #area majority
Nowa Ziemia
Nowa Ziemia autorstwa Reinera Knizii może nas oszukać na kilku płaszczyznach. Najpierw widzimy większe niż zazwyczaj pudełko z niesamowitą ilustracją, co zwiastuje grę nieco bardziej zaawansowaną i może nawet klimatyczną. W środku mnóstwo komponentów, zamków, katedr i żetonów. I nagle instrukcja, w której zasad rozgrywki jest praktycznie jedna strona.
(więcej…)Cezar
Jako osoba oglądająca w dzieciństwie w kółko na kasetach VHS przygody dzielnych galów wielbiących pewien magiczny napój, doskonale wiem, że w roku 50 p.n.e. cała Galia została podbita przez Rzymian… Cała, poza jedną, jedyną osadą stawiającą opór najeźdźcom i uprzykrzającą życie stacjonującym nieopodal legionom rzymskim. Gra Cezar niestety pośrednio zburzyła mi tę romantyczną wizję z dawnych lat.
(więcej…)Smoki z głębin
Gdy ulubiony autor gier planszowych, znany z dosyć ciężkich tytułów, pojawia się na okładce rodzinnej gry, to człowiek zaczyna się zastanawiać o co chodzi. Simone Luciani, bo o nim mowa, maczał swoje palce w grze Smoki z głębin. Co z tego wyszło?
(więcej…)Gejsze 2: Herbaciarnie
Mawiają, że lepsze wrogiem dobrego. Przy okazji pierwszych Gejsz pisałem, że to bardzo niepozorna gra, bo za pomocą 4 akcji i 21 kart robi nam niezłą sieczkę w mózgu. Gejsze 2: Herbaciarnie koncept ten rozszerzają, jednak czy jest to słuszny kierunek?
(więcej…)Dracula vs Van Helsing
Od mojego ostatniego spotkania z Hrabią Dracula minął nieco ponad rok. Wtedy to, czytając książkę paragrafową Dracula: Klątwa wampira, poznałem całą historię z różnych perspektyw. Dzisiaj wracam w sam środek ostatecznego starcia w grze Dracula vs Van Helsing.
(więcej…)Zemsta Murloków – Small World of Warcraft solo
Small World to jedna z gier polecanych na początek przygody z planszówkami. Mnie nieco ominęła, gdyż swoje pierwsze kroki skierowałem ku francuskiemu miastu słynącemu z fortyfikacji. Jednak gdy pojawiła się wersja Small World of Warcraft, to wiedziałem, że muszę to nadrobić. W końcu spędziłem sporo godzin przed monitorem na prowadzeniu ludzi, nieumarłych, orków i nocnych elfów w Warcraft III.
(więcej…)Syndykat Zbrodni solo
Syndykat zbrodni jest świetną grą dwuosobową. Oficjalny wariant solo jednak zupełnie mnie nie porwał, o czym pisałem w swojej recenzji. Jak zwykle z pomocą przychodzą jednak użytkownicy BGG.
(więcej…)Syndykat zbrodni
Jeśli książek nie powinniśmy oceniać po okładce, to co powiedzieć o grach planszowych, których okładki krzyczą do nas klimatycznymi ilustracjami? Weźmy taki Syndykat zbrodni. Nowojorska ciemna uliczka, lata 30. XX wieku, na pierwszym planie gangster w stroju rodem z serialu Peaky Blinders, a w tle widzimy jego kolegów podczas potyczki z członkiem wrogiego gangu. Za to w środku przeciąganie liny za pomocą żetonów z cyframi.
(więcej…)Zamek
Dzisiaj zmierzymy się z nie lada legendą. I jestem przekonany, że nie tylko dla mnie, bo wiem z pewnych źródeł, że wielu, tak jak ja, zaczynało swoją planszową przygodę od Carcassonne. Ta niemiecka gra o francuskim mieście doczekała się mnóstwa dodatków, big boxów, a także osobnej wersji dwuosobowej. I to właśnie tej ostatniej, Autorstwa samego Reinera Knizii, wydanej u nas jako Zamek, zamierzam się dziś przyjrzeć bliżej.
(więcej…)Gejsze
Powszechnie wiadomo, że najmniejsze psy są najgroźniejsze, góry lodowej widzimy jedynie wierzchołek, a wyjście na jedno piwo zawsze kończy się nad ranem. I są też Gejsze, które w małym pudełku (które i tak mogłoby być mniejsze) i kilku kartach kryją tyle matematyki i decyzyjności, że dużo większe tytuły patrzą z podziwem.
(więcej…)








