Tag: #push your luck
13 sierpnia 2025

Zaginione Miasta: Pojedynek

Mamy dzisiaj mały jubileusz, bo to recenzja nr 100 na tym blogu. Akurat tak wyszło, że jest poświęcona grze, która od ponad 25 lat nie schodzi ze sceny. Grze, która w Polsce ma już 4 wydanie i zazwyczaj nieznacznie zmieniała się jej nazwa na okładce. Tym razem widnieje tam tytuł Zaginione Miasta: Pojedynek.

(więcej…)
08 września 2024

Ciapki

Posiadanie psa wprowadza pewien stały element do życia. Sierść. W jedzeniu, w stopie (tak, wbija się niesamowicie), ale przede wszystkim na ubraniach. Posiadanie białego psa w czarne ciapki sprawia, że nieważne, czy założę koszulkę czarną czy białą, to ta sierść będzie na niej widoczna.

(więcej…)
26 grudnia 2022

Wsiąść do pociągu solo

Polski tytuł jednej z najpopularniejszych gier planszowych nawiązuje do słynnego refrenu z piosenki Maryli Rodowicz. Co ciekawe, sam utwór ma zupełnie inny tytuł – Remedium. Co jeszcze ciekawsze, album, z którego wspomniana piosenka pochodzi, nazywa się właśnie Wsiąść do pociągu. Jest to dosyć nietypowy zabieg nazewniczy. A z automą, którą nazwałem Maryla zmierzycie się w grze Wsiąść do pociągu solo.

(więcej…)
02 października 2022

Moja Wyprawa do Newdale

Do wyprawy zbierałem się dosyć długo i raczej nie miała na to wpływu moja niechęć do podróży. Wiedziałem, że jeśli chcę rozegrać pełną kampanię, to muszę to zrobić solo, bo miałem świadomość, że moi współgracze, z różnych powodów, nie odnaleźliby przyjemności w tego typu rozgrywce.

(więcej…)
26 sierpnia 2021

Szarlatani z Pasikurowic solo

Relacja na linii ja i Szarlatani z Pasikurowic jest pełna sprzeczności. Wiele rzeczy w tej grze jest z góry skazanych na negatywne odczucia, a mimo to, zachwycam się nimi.

(więcej…)
17 stycznia 2019

Niezłe ziółka

Tak się składa, że mam w domu osobę, która zawodowo zajmuje się badaniem właściwości roślin. W związku z tym, w różnych miejscach natrafiam na zasuszone liście pokrzywy, skrzypu polnego, o mięcie nawet nie wspominając (bo miętę to i normalni ludzie potrafią sobie suszyć). Nauczyłem się też nowego zwrotu – potencjał antyoksydacyjny – nadal jednak nie byłem na tyle dociekliwy, by dowiedzieć się co on oznacza. (więcej…)