W tym tygodniu minęły 3 lata, odkąd kupiłem swoją pierwszą nowoczesną planszówkę. Było to Carcassonne. Oryginalny wydawca postanowił tę rocznicę uczcić wypuszczając oficjalny wariant solo do tego tytułu. I nikt mnie nie przekona, że było inaczej.

Carcassonne solo

Dzisiaj jestem już całkowicie pochłonięty przez pudełka o wymiarach ok. 30x30cm i nie zamierzam z nich szybko wychodzić. A w Carcassonne nadal chętnie gram, teraz już dużo bardziej złośliwie niż na początku. Co ciekawe, nie grałem wciąż w żaden dodatek (poza BGA). Ale planuję to niedługo nadrobić.

Przy okazji: moja animacja w świecie Carcassonne.

ŹRÓDŁA

Autor: Klaus-Jürgen Wrede (ale 100% pewności nie mam, bo nie jest to nigdzie wprost napisane, jedynie nazwisko oryginalnego autora widnieje obok logo gry)

Źródło: https://www.hans-im-glueck.de/spiele/carcassonne.html

OPIS

W tym wariancie sami kontrolujemy 3 kolory podwładnych, jednak nadal turowo w określonej kolejności. Główne twisty to konieczność ustawienia podwładnego na płytce, jeśli to możliwe (oryginalnie w Carcassonne jest to jedynie opcja) za wyjątkiem chłopów na polu oraz możliwość punktowania jedynie przez kolor posiadający w danym momencie najmniej punktów.

Podwładnych posiadamy w rezerwie jedynie 4, a gra kończy się, gdy nie jesteśmy w stanie takowego postawić na płytce lub bardziej standardowo, gdy płytki się skończą. Nasz wynik końcowy, to wynik ostatniego koloru na planszy punktacji.

WRAŻENIA

Nie jestem fanem wariantów solo polegających na biciu swojego własnego rekordu, a tego się obawiałem po tym wariancie pobieżnie przejrzawszy pierwsze akapity instrukcji. Na całe szczęście nie należę do osób, które się szybko zniechęcają i wraz z dalszym zagłębianiem się w zasady zacząłem sobie myśleć, że to naprawdę może mieć sens. I ma. Co prawda nadal bijemy swoje własne rekordy, ale to nie jest najważniejsze.

Zdecydowanie moim ulubionym elementem wariantu solo Carcassonne jest łamigłówka podczas układania płytek. Decyzje związane z tym aspektem są istotniejsze niż w standardowej wersji gry, gdyż musimy dbać o dostępność podwładnych w rezerwie oraz równomierny rozkład punktowania.

Rozgrywka potrafi zamknąć się w 20 minutach, ale to może kwestia tego, że ani razu nie udało mi się doprowadzić do ułożenia wszystkich płytek. Póki co mój osobisty rekord wynosi 49 pkt. jednak sytuacja wydaje się rozwojowa. Jak to miasto rozrośnięte do 20 płytek, którego ciągle nie możemy zamknąć, bo nie trafia się nam ta odpowiednia.

Pochwalcie się swoimi wynikami na moim profilu na FB, chętnie porównam, a w przyszłości może uda się stworzyć jakąś tabelkę dla odniesienia.

Komentarze
avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Chcesz więcej?