Ganges to polska wersja gry znanych niemieckich autorów, państwa Brandów, której oryginalny tytuł brzmiał Rajas of the Ganges. I ja się wcale nie dziwię polskiemu wydawcy, czyli Egmontowi, że nazwa na naszym rynku została uproszczona. Wyobrażacie sobie, żeby opowiadać komuś, jak graliście w grę Radżowie Gangesu?

Ganges solo

Pomijając kwestie nazwy, Ganges wyróżnia się przede wszystkim pstrokatością planszy, która potrafi zmylić, gdyż w rzeczywistości pośród całej palety kolorów, kryje się pięć głównych akcji. Te z kolei prowadzą nas do jednego z ciekawszych warunków zwycięstwa z jakimi spotkałem się w grach euro. Mianowicie przecięcia znaczników na dwóch torach, które idą w odwrotne strony. Na jednym zdobywamy sławę, a na drugim bogactwo. Żeby było ciekawiej, to swój dorobek na torze bogactwa wydajemy podczas gry na wykonywanie różnych akcji. Poruszanie się po obu torach, oprócz przybliżania nas do końca gry, pozwala zdobywać różne bonusy.

Co prawda Ganges jest lubiany wśród moich współgraczy i raczej nie spotykam się ze sprzeciwem proponując rozgrywkę, niemniej jednak jeden z użytkowników BGG pokusił się o całkiem ciekawy wariant jednoosobowy, wykorzystujący wirtualnego przeciwnika.

Autor: Mauro Gibertoni (maurogibertoni)

Żródło: https://boardgamegeek.com/filepage/156525/automa-variant

Pod powyższym linkiem znajduje się instrukcja do tego trybu solo, którą pozwoliłem sobie przetłumaczyć. Poza tłumaczeniem postanowiłem też przeprowadzić lekki lifting kart z talii Automy. Założyłem sobie, że karty mają być bardziej estetyczne, mniej tuszożerne, ustandaryzowane rozmiarowo (mini european 44x68mm), a zarazem nie tracące niezależności językowej i klimatu samej gry (nawet korzystałem z palety indyjskich kolorów).

Nieskromnie przyznam, że założenia swoje spełniłem, a przypadkiem okazało się, że gotowe karty mieszczą się idealnie w wyprasce, w przegródce na kości.

Sam swoje karty przygotowałem drukując je dwustronnie na standardowej kartce, po czym ją zalaminowałem, wyciąłem i zaokrągliłem rogi. Efekt poniżej:

Ganges solo karty

Obsługa samej Automy jest bardzo łatwa, bo wystarczy odkryć kartę i zobaczyć jaką parę utworzył jej awers z rewersem następnej. Akcje idą szybko i nie odciągają nas od myślenia nad swoimi turami. Symulacja wirtualnego przeciwnika przebiega całkiem realnie, chociaż parę akcji mogłoby być bardziej zbalansowanych. Przykładowo, przeciwnik nigdy nie postawi swojego pracownika na balkonie z pojedyńczą niebieską kostką, gdyż taka występuje tylko raz, na awersie jedynej karty z akcją pobrania kostki z balkonów. Nie jest to rażące, gdyż są to głównie akcje ucieczkowe, gdy zagalopujemy się w wydawaniu kości.

Niemniej jednak ten wariant rozgrywki w Ganges solo jest dokładnie taki, jaki powinien być – nie zmieniający zasad dla gracza i nieupierdliwy w obsłudze.

Komentarze
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Chcesz więcej?